Imagin z Harrym PART #1
... To mój pierwszy imagin, oby się spodobał <3
Mieszkasz w Londynie już od roku. Jesteś studentką i masz 20 lat. Nie masz chłopaka, bo nie chcesz aby zranił Cię tak samo jak twój były, Bob. Twoją najlepszą przyjaciółką jest Vanessa, która razem z Tobą studiuje. Ogółem jesteś szczęśliwa, ale samotna. Masz tylko Vanessę, Twoja rodzina jest w Polsce.
Pewnego dnia idąc na zajęcia byłas bardzo rozkojarzona i smutna. Dowiedziałaś się, że Twój brat jest ciężko chory, lekarze dają mu 3 miesiące życia. Ta wiadomość tak Tobą wstrząsneła, że nie zauważyłaś nadjeżdżającego samochodu...
**2 dni później**
Obudziłaś się w szpitalu. Przy Twoim łóżku siedział obcy mężczyzna. Byłaś bardzo słaba, lecz zdołałaś wydusić z siebie:
T- Kim pan jest?
H- Wybudziła się pani! Zawołam lekarza.
T- Nie! Prosze mi powiedzieć kim pan jest!
H- Nazywam się Harry Styles. Ja... spowodowałem pani wypadek. Naprawdę panią przepraszam, pokryję wszystkie koszty leczenia, naprawdę nie chciałem.
T- Nie, to moja wina. Mogłam uważać, ale dziękuje panu, że nie zostawił mnie pan tam.. na ulicy.
H- Jak mógłbym panią zostawić? Proszę odpoczywać a ja pójdę jednak po lekarza.
**tydzień później**
Wyszłaś już ze szpitala, czujęsz się lepiej , ale.. z Twoim bratem jest coraz gorzej. Jak tylko całkowicie dojdziesz do siebie musisz jechać do niego, do Polski. W trudnych chwilach pomaga Ci Vanessa i ... Pan Styles. Pomimo, iż to on Cię potrącił, bardzo się zaprzyjaźniliście.
**
Usłyszałaś pukanie do drzwi. Wyjrzałaś przez wizjer.. To Harry! Chętnie otworzyłaś drzwi, Loczek wszedł i słodko się z Tobą przywitał. Dostałaś piękne róże. Były to Twoje ulubione kwiaty.
T- Dziękuje.
H- Nie dziękuj. Piękne róże, dla pięknej kobiety.
T- Ooo jaki Ty romantyczny
H- Ale to prawda, że jesteś piękną kobietą :)
Na twojej twarzy pojawił się rumieniec. Byłaś bardzo szczęśliwa, ponieważ komplement Stylesa był dla Ciebie, niezmiernie miły, jednak nie okazywałaś tego.
T- Nie podlizuj się. Nie mam już tego pysznego ciasta.
H- Ja podlizywać się? - Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
T- Siadaj, zrobię kawę.
**2 godziny później**
Bardzo miło spędziłaś popołudnie z Hazzą. Oglądaliście świetną komedię, jednak niestety było już późno, a Styles musiał iść na próbę. Byłaś smutna, bo dawno nie czułaś tego, co za każdym razem odczuwałaś w jego towarzystwie.
T- Może zostaniesz jeszcze chwilę?
H- Muszę już iść, ale wpadnę jutro.
T- Wiesz, bardzo dobrze czuję się w Twoim towarzystwie i...
H: I...?
T- No bo ja... Ja chciałam Ci powie..
I wtedy poczułaś, jak usta Harry'ego wpijają się w Twoje usta, tworząc idealną całość. Byłaś w siódmym niebie. Zapomniałaś o wszystkich swoich problemach i z rozkoszą oddawałaś pocałunki
Stylesowi.
Uff napisałam :D to pierwsza część, napewno zrobię drugą. Mam nadzieję że się podobało.